Na BLOGU: Design w erze Instagrama

Kiedyś wnętrze miało być przede wszystkim wygodne i funkcjonalne.
Później zaczęliśmy przykładać coraz większą wagę do jego stylu. A dziś? Coraz częściej chcemy, żeby było także… fotogeniczne.
Instagram i Pinterest mocno wpłynęły na sposób, w jaki patrzymy na aranżacje.
Przeglądając inspiracje, zatrzymujemy wzrok na wnętrzach charakterystycznych, pełnych ciekawych form, kolorów i faktur.
Takich, które trudno pomylić z jakimikolwiek innymi.
W efekcie do łask wróciły odważne projekty sprzed kilkudziesięciu lat, a współczesne kolekcje coraz częściej wykorzystują podobny język designu: obłości, miękkie bryły, nietypowe podstawy, wyraziste struktury i wzorzyste powierzchnie.
Czy istnieją więc „meble instagramowe”? Jak najbardziej. I wcale nie oznacza to, że dobrze wyglądają wyłącznie na zdjęciu.

Instagram wskrzesił ikony designu

Co ciekawe, wiele mebli, które dzisiaj moglibyśmy uznać za stworzone wręcz z myślą o Instagramie, powstało na długo przed pojawieniem się mediów społecznościowych.
Świetnym przykładem jest Ultrafragola – zaprojektowane przez Ettore Sottsassa w 1970 roku lustro połączone z lampą.
Falująca, podświetlana na różowo rama sprawia, że trudno przejść obok niego obojętnie.
Dzisiaj Ultrafragola jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych przykładów wzornictwa tamtej epoki i przedmiotem, który wyjątkowo dobrze odnalazł się we współczesnej kulturze obrazu.
Podobną historię ma Camaleonda projektu Mario Belliniego z 1970 roku. Niska, modułowa sofa o charakterystycznych, miękkich segmentach po kilkudziesięciu latach ponownie stała się jednym z symboli modnych wnętrz.
Jej forma jest na tyle wyrazista, że nawet w bardzo oszczędnej aranżacji natychmiast przyciąga wzrok.
Do tej grupy możemy zaliczyć również Togo Michela Ducaroya – miękkie siedzisko pozbawione tradycyjnej konstrukcji – oraz Sorianę zaprojektowaną przez Afrę i Tobię Scarpa.
Ta ostatnia powstała w 1969 roku i już rok później zdobyła prestiżową nagrodę Compasso d’Oro.
Co łączy te projekty? Mają po kilkadziesiąt lat, a mimo to wyglądają zaskakująco współcześnie.
Ich nietypowe proporcje, miękkie linie i charakterystyczne sylwetki idealnie wpisują się w estetykę dzisiejszych mediów społecznościowych.

Wnętrze „pod Instagrama” – czyli właściwie jakie?


Nie istnieje jeden konkretny styl instagramowy. Możemy jednak zauważyć kilka cech, które regularnie przewijają się w najpopularniejszych aranżacjach.
Przede wszystkim mebel ma być widoczny. Nie zawsze musi grzecznie wtapiać się w otoczenie.
Może stać się najmocniejszym akcentem całego pomieszczenia – przyciągać kolorem, kształtem, materiałem albo nietypową konstrukcją.
Dlatego tak dobrze odnajdują się tutaj obłe formy. Zaokrąglone sofy, pękate fotele, owalne blaty i miękkie linie wyglądają efektownie zarówno na żywo, jak i w obiektywie aparatu. Wprowadzają też do wnętrza wrażenie przytulności i dobrze komponują się z popularnymi obecnie odcieniami kremu, beżu, cappuccino czy karmelu.

Fotel, który gra pierwszoplanową rolę

Szczególnie wdzięcznym elementem takich aranżacji jest fotel. Zamiast traktować go wyłącznie jako dodatkowe miejsce do siedzenia, można wykorzystać go jako małą designerską rzeźbę.
Fantazyjne oparcie, nietypowo poprowadzone podłokietniki, szerokie siedzisko, zaokrąglona podstawa czy ciekawa tkanina wystarczą, żeby nawet pojedynczy mebel nadał wnętrzu charakter.
To właśnie tutaj świetnie sprawdzają się współczesne fotele o organicznych, miękkich kształtach.
Ustawione obok niewielkiego stolika, designerskiej lampy lub na tle dekoracyjnej ściany mogą stworzyć gotowy „instagramowy” kadr, a jednocześnie pozostają pełnoprawnym, wygodnym elementem wyposażenia salonu.

Krzesło na jednej nodze? Właśnie o to chodzi!

Kolejnym charakterystycznym elementem współczesnych aranżacji są krzesła, które coraz mniej przypominają klasyczną konstrukcję z czterema nogami.
Dużą popularnością cieszą się modele osadzone na jednej centralnej podstawie, szczególnie gdy jest ona również tapicerowana. Dzięki temu całe krzesło tworzy jednolitą, niemal rzeźbiarską bryłę.
To niewielka zmiana konstrukcyjna, która daje ogromny efekt wizualny. Przy stole ustawiamy przecież zazwyczaj cztery lub sześć krzeseł – powtarzalność ich charakterystycznych kształtów natychmiast buduje rytm całej aranżacji.

Stół też może robić efekt WOW

Przez lata najbezpieczniejszym wyborem był jednolity blat w kolorze drewna, bieli czy czerni.
Dziś coraz chętniej pozwalamy stołom grać pierwsze skrzypce.
Blaty inspirowane naturalnym kamieniem, marmurem i innymi wyrazistymi strukturami świetnie prezentują się na dużych powierzchniach.
Żyłkowania, kontrasty kolorystyczne czy nieregularny rysunek sprawiają, że każdy blat staje się dekoracją samą w sobie.
Do tego dochodzi podstawa. Zamiast czterech prostych nóg – skrzyżowane elementy, geometryczne konstrukcje, masywne postumenty czy łagodne łuki. Stół coraz częściej ma wyglądać interesująco nie tylko z góry, ale również z każdej strony.

Kolor i faktura wracają do wnętrz

Instagramowe wnętrze nie musi oznaczać eksplozji kolorów. W ostatnich sezonach bardzo mocno działa również bardziej subtelny sposób przyciągania uwagi – faktura.
Bouclé, szenile, welurowe powierzchnie, wyraziste sploty i inne tkaniny o widocznej strukturze sprawiają, że nawet fotel czy krzesło utrzymane w spokojnym beżu może stać się ciekawym elementem aranżacji.
Z drugiej strony coraz śmielej sięgamy także po kolor. Zieleń, bordo, terakota, karmel czy bardziej zdecydowane odcienie mogą pojawić się na pojedynczym meblu i stworzyć mocny punkt na tle spokojniejszego wnętrza.
Nie urządzaj mieszkania tylko do zdjęcia Choć Instagram może być świetnym źródłem inspiracji, warto pamiętać o jednej rzeczy: po zrobieniu zdjęcia
nadal będziemy w tym wnętrzu mieszkać.
Dlatego najlepsze współczesne projekty łączą efektowny wygląd z funkcjonalnością i komfortem.
Fotel może mieć fantazyjną formę, ale powinien być również wygodny. Krzesło może wyglądać jak designerski obiekt,
ale nadal ma sprawdzać się podczas rodzinnego obiadu. A stół z efektownym blatem powinien być miejscem,
przy którym bez obaw będziemy spędzać czas każdego dnia.
I chyba właśnie na tym polega najlepszy „instagramowy” design – nie na tworzeniu wnętrza wyłącznie
do fotografowania, ale na wybieraniu rzeczy, na które po prostu przyjemnie patrzy się każdego dnia.
W naszej ofercie znajdziesz wiele mebli wykorzystujących właśnie te trendy: od foteli o miękkich, fantazyjnych bryłach,
przez nowoczesne krzesła na efektownych podstawach, aż po stoły, których wzorzyste blaty potrafią nadać charakter
całej jadalni. Bo dobry design może świetnie wyglądać na Instagramie – ale przede wszystkim powinien świetnie
wyglądać w Twoim domu.

Maria Pyzara

Architekt krajobrazu, projektant wnętrz, kulturoznawca. Absolwentka Wydziału Architektury Politechniki Krakowskiej, Lubelskiej Szkoły Sztuki i Projektowania oraz Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie. Od 6 lat zaangażowana w tworzenie projektów wnętrzarskich i krajobrazowych – od 3 lat pod szyldem swojej własnej pracowni. Autorka wielu projektów wnętrz i ogrodów prywatnych oraz wnętrz obiektów komercyjnych i usługowych na Podkarpaciu.